Rano usłyszałam jakiś głos Nade mną stała mam.
–Wstawaj kochanie .-Uśmiechnęła
się.
-Już mamo .-Odpowiedziałam
zaspana .Mama wyszła spojrzałam na
telefon była już 9:00 co za 30 minut jedziemy! Wpadłam w panikę spojrzałam
przez okno było trochę pochmurnie . wzięłam
szybko prysznic ubrałam to
uczesałam niedbałego koczka , do torby wrzuciłam mp4, książkę , chusteczki, tablet itp telefon schowałam do kieszeni spodni i zbiegłam na dół chwyciłam kanapkę oraz plastikowy kubek z kawą .
-Jedziemy !-Krzyknął tat.
-Okej !-Odkrzyknęłam chwyciłam torbę i szłam do samochodu Jechaliśmy już
jakieś 30 minut , rodzice rozmawiali , podjechaliśmy
pod dom Domi . Dominika wsiadła do samochodu przywitała się z moimi rodzicami , ze mną i z naszym
kierowcą .Przegadałyśmy cała drogę .
-Jesteśmy na
miejscu.-Powiedziała matka .
Wysiadłyśmy z samochodu tata
zaniósł gdzieś walizki .Lecieliśmy prywatnym samolotem ojca więc było fajnie .
Całą drogę przegadałam z przyjaciółką . Nagle zadzwonił telefon .Włączyłam
głośno mówiący
-Słucham.-Powiedziałam.
-No hej to znów ja . –Odpowiedział
mi Liam.
-Co tym razem panie Payne .
–Powiedziałam przez śmiech .
-Chciałem zapytać kiedy
będziecie Andziu.-Odpowiedział równie zabawnie chłopak .
-Taaaatoooo. –wydarłam się na
cały samolot.
-O co chodzi córciu ? –Spytał.
-Liam pyta się kiedy będziemy.
-Powiedz mu że za jakąś
godzinę.ale niech po nas nie wychodzą na lotnisko bo zaraz zbiegnie się pełno paparazzich i nie dostaniemy się do domu
!-powiedział.
-Liamku będziemy za
godzinę ale tata mówi że nie mamcie po nas wychodzić na lotnisko bo
paparazzi itp .
-Okej to do zobaczenia buziaczki pa pa .
-no pa pa .-Schowałam telefon do kieszeni
.
-O boże , O boże O bożee! -Krzyczała Domcia.
-Co ci jest ?nie drzyj
się kochana .-Zaśmiałam się
-Co mi jest ? ty sie pytasz
co mi jest ?! Liam Payne mówi do ciebie Andziu , buziaczki a ty nic zero
reakcji !
- Dominika oddychaj , To mój
przyjaciel tak jak reszta 1D przyjaźnię się z nimi prawie od początku istnienia
ich zespołu . –Uśmiechnęłam się .
-Och fajnie masz
.-powiedziała lekko smutna .
-Helloł !Dziewczyno będziesz
mieszkała razem z nimi w tym samym domu na pewno się
zaprzyjaźnicie-Przypomniałam jej bo najwyraźniej jeszcze to do niej nie dotarło
.
-Aaaa !-Zaczęła krzyczeć
–Masz racje omg ! Kocham cię Angi !.-Wydarła się na całe gardło .
-No już już uspokój się . –powiedziałam i przytuliłam
ją .
Nim się obejrzałyśmy już lądowaliśmy
.
Nasze walizki były w wielkiej limuzynie . Domi popatrzyła na nią
i rozdziawiła buzię. Na mnie nie robiła wrażenia ta limuzyna ponieważ ojciec nie
raz nimi jeździł ja również . Moja przyjaciółka nie należy do najbogatszych ale
dla mnie to nie jest ważne. ważne że kochamy
się jak siostry . W limuzynie Dominika
siedziała i patrzyła przed siebie nie wierząc gdzie jest . Ja rozmawiałam z tatą . Po chwili kierowca powiedział że jesteśmy na miejscu
.Posłałam uśmiech do Dominiki.
-To już !-Krzyknęła.
-Tak . –Odpowiedziałam
Przez okno widziałam że chłopcy stoją już przed domem pierwsza wybiegłam z
samochodu .
-Jak ja się za wami
stęskniłam !-Krzyczałam.
-Cześć Liamku ,Witaj
marchewkowy potworku , Hej żarłoku ,JOŁ Dj Malik , Siemka Loczek .-Przywitałam
każdego z osobna i pocałowałam w
policzek .
-Hej mała. -Krzyknęli chórkiem
popatrzyli się na siebie , po chwili rzucili się na mnie i zaczęli mnie
łaskotać . Wstałam z ziemi.
-Domi chodź tu !-Krzyknęłam.
-Boje się-Odpowiedziała mi.
Podeszłam do Hazzy i szepnęłam mu
na ucho –Wiesz co masz robić.-Po czym chłopak kiwnął głową potwierdzająco a ja
puściłam mu oczko . Hazza podszedł do
Dominiki złapał ją podniósł do góry i przyniósł do nas .
-Dominiko ten uroczy loczek który
cię tu przyniósł to Harry.Ten pan w pięknej fryzurze to Zayn. Ten żarłok z
paczką żelek to Niall .Ten uroczy
chłopak z którym gadałam przez telefon w samolocie to Liam ,o oto Marchewkowy potwór Louis .
-Chłopacy pokiwali do niej i kolejno każdy pocałował ją w policzek.Donia nie miała okazji ich poznać .
-J-ja bo-ż-że jes-te-m Dom-inika .
–wyjąkała moja bff.
Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
-Nie wstydź się ich
kochana to fajni wariaci .-Mówiłam do niej czochrając piękne loczki Harrego . Dziewczyna uśmiechnęła się i otrząsnęła . Chłopcy przywitali się z moimi
rodzicami .
-Dziewczynki wasze pokoje pokażą
wam chłopcy a my idziemy do naszego domu , jest tam –Wskazał palcem na wille. – Muszę coś załatwić mama również , bądźcie grzeczne. –powiedział i poszedł
wraz z mamą w kierunku ich chaty.
Chłopcy zabrali nas do naszych
pokoi były mega Domi nie mogła uwierzyć w to co widzi , wielki dom .
-Liam a czy macie coś do jedzenia
czy nasz żarłoczny Niall już wszystko
zjadł ? –Spytałam z wielkim bananem na ustach .
-Mamy tam jest lodówka . Pokazał
palcem na nią i uśmiechnął się do mnie.
-Zrobię naleśniki ,Domi pomożesz m
i ? –Uśmiechałam się .
-Jasne . –Zjedliśmy naleśniki pozmywałam naczynia , chłopcy
oglądali film razem z Dominika .A ja
czytałam książkę w kuchni . Kuchnia była
połączona z jadalnią i było widać przez
to salon . Hazza podszedł do mnie i uśmiechnął się .
-Wiesz że Liam cały czas o tobie
gadał , cieszył się jak dziecko że się
do nas wprowadzasz .Zauważyłem że nasz Daddy chyba coś do ciebie czuje .
Musieliśmy mu zabrać telefon bo chciał dzwonić
do ciebie co pięć minut kiedy będziecie .
-Ja Liamowi haha –wybuchnęłam śmiechem-
Li może mieć każdą , po za tym tylko się przyjaźnimy .-dodałam .Zastanawiałam
się na słowami Loczka że co ?że Liam coś
do mnie czuje ja do niego chyba czuje coś więcej ale nic nie mówiłam .
-No widzisz a jednak . Nie chcesz
to nie wierz Andziu ale on serio coś do
ciebie czuje .
-Okey Hazzuś jest już 00:30 idę
spać dobranoc .-pocałowałam loczka w policzek .
-Okey . –przytulił mnie .
Podeszłam do każdego po kolei
i powiedziałam mu dobrano oraz pocałowałam w policzek, Przy Liamie , gdy go
całowałam coś poczułam coś w brzuchu
zresztą za każdym razem gdy go przytulałam czy coś albo po prostu rozmawiałam z nim , czułam się inaczej .
-Dobranoc odpowiedzieli mi
chórkiem .
-Dobranoc księżniczko .-szepnął mi
na ucho Payne i puścił mi oczko .
Szłam do swojego pokoju i myślałam
nad tym co czuję do niego jednak po chwili przestałam o tym
myśleć przecież nie mogę się tym zadręczać powinnam się cieszyć z nowego domu . Weszłam do pokoju przy ścianie naprzeciwko drzwi stała ogromne
dwuosobowe łóżko . Na jednej ścianie były drzwi jedne do łazienki jedne do
garderoby w garderobie była już masa nowych ciuchów , butów , torebek itp
. Na przeciwko ściany z drzwiami była ściana na której z postrzegłam ogromne
okno z wyjściem na balkon . pokój
była na piętrze , wzięłam prysznic przebrałam
się w tą piżamę.
Rzuciłam na łóżko i momentalnie zasnęłam .Obudziła mnie burza strasznie boje się
burzy . Spojrzałam na telefon na wyświetlaczu widniała godzina 3:00 wszyscy już spali
wbiegłam do przedpokoju próbowałam przypomnieć sobie który pokój był Liama, no tak
przecież każdy ma tabliczkę na drzwiach , odnalazłam wielki napis Liam . Weszłam do pokoju było ciemno zaczęłam
budzić Payne.
-Liam ,Liam !-Krzyczałam stojąc na
środku pokoju .Chłopak zerwał się z łóżka i podbiegł do mnie.
–Andzia ? Spytał.
-Tak bo jest burza a ja się boje mogę spać z tobą ? –Spytałam .
-Jasne ze możesz. –Dostrzegłam że
się uśmiechnął.
Nagle zauważyłam błysk i mocny
grzmot pisnęłam tylko i tak jak staliśmy wtuliłam się w Liama .
-Przepraszam Liam , przestraszyłam
się . –Powiedziałam spuszczając głowę na dół .
-Nic się nie stało chodź się położyć .-Powiedział Payne . Położyłam się
w łóżku obok niego przytulił mnie ,nie wiem nawet kiedy zasnęłam .
Rano poczułam ,że ktoś głaszcze mnie po
głowie, otworzyłam oczy zobaczyłam Liama stojącego nade mną w samych bokserkach.
-Wstałaś, właśnie miałem cię
obudzić.-Powiedział chłopak. Posłałam mu uśmiech .
-Dzień dobry .-Przywitałam się z
nim . Ale widziałam że miał smutną minę
.
–Coś się stało ? –Spojrzałam mu w
oczy ,spuścił głowę na dół .
-Bo rano wparował tu Zayn i ...
szybko zbiegł na dół ja za nim a on zaczął śmiać się i krzyczeć
na cały salon Liam spał z Angeliką
!.
-Ale .... ale przecież tak nie
było !-Czułam jak łzy zaczęły napływać mi do oczu a za chwilę spływały po moich policzkach .
-Nie płacz Andziu . –Objął mnie ramieniem i otarł łzy .Bez słowa wybiegłam z jego pokoju
pobiegłam do swojego wzięłam prysznic uczesałam koka i ubrałam to
Bałam
się ale zeszłam na do kuchni Liam zaraz za mną . Chłopcy siedzieli wszyscy przy
stole nagle Zayn wybuchnął śmiechem . Li posłał mu zabójcze spojrzenie .
pobiegłam do swojego wzięłam prysznic uczesałam koka i ubrałam to
-Co was tak bawi ?y-Spytał Liam .
Kiedy ja przygotowywałam sobie śniadanie.
-Bo spałeś z Angelika.-Wszyscy prócz Domi wybuchnęli
śmiechem . Kubek wypadł mi z ręki i rozbił się . Czułam że łzy lecą mi po
policzku .
- Zamknij sie Zayn !Nie spałam z
nim !Bałam się burzy i poszłam do Liama !-Rozpłakałam się totalnie i pobiegłam
na górę . Wszyscy umilkli. Liam pokręcił
głową i pobiegł za mną .
-Angi przepraszam ! –Powiedział
Niall , Louis i Harry . Zayn nadal się śmiał .
-Każda wymówka jest dobra! .-Krzyknął za mą .
Wbiegłam do pokoju rzuciłam się na
łóżko .
-Liam przepraszam to moja wina
teraz będą myśleli że z tobą spałam przepraszam . –Mówiłam dławiąc się łzami .
-W dupie mam to co sobie pomyślą
!-Krzyknął i pocałował mnie w czoło . Zeszliśmy razem do salonu .Liam wziął
chłopaków i Dominikę na stronę a ja
sprzątałam rozbity kubek .
-Przepraszamy . –Powiedzieli
wszyscy zebrani .
-I ja też sory ale to tak
wyglądało .-Dodał Zayn.
-Okey ale następnym razem
zapytajcie zanim rzucicie oskarżenie dobra ? – Uśmiechnęłam się do nich
-No chodźcie tu
głuptasy.-Powiedziałam i przytuliłam wszystkich .
Przesiedzieliśmy cały dzień w salonie oglądając filmy . Niall
jadł wszystko co znalazł w kuchni Domcia
Zayn i Louis o czymś gadali . Hazza oglądał
a Liam cały czas patrzył na mnie jak tylko odwracałam się w jego stronę on
udawał że ogląda tv. Wybuchnęłam śmiechem .
-Co cie tak bawi ?-Spytał
zdziwiony Liam.
-Przecież widzę że się na mnie
gapisz i wy też co jest ? –Mówiłam przez śmiech .
-Bo masz cała buzie w czekoladzie.
–Powiedział Lou a po chwili wszyscy brechtaliśmy się jak porąbani . Siedziałam
na kanapie Liam stanął nade mną i wytarł mi twarz w pewnym momencie Niall
popchnął go i Li wylądował na mnie . Wyglądało to komicznie zaczęłam się śmiać
a Liam zarumienił się .
-Horan nie żyjesz !-Krzyknął i zaczął gonić Nialla po całym domu .
****************************************************
Jak się podoba ? Bardzo zależy mi na waszej opinii : ) wiec komentujcie ;)
****************************************************
Jak się podoba ? Bardzo zależy mi na waszej opinii : ) wiec komentujcie ;)
Nie ma to jak pomysłowość Andzi <3
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie xx : http://wait-for-your-love.blogspot.com/
Świetnie piszesz.:)) czekam na następny rozdział:D jeżeli masz ochotę wpadnij http://niezwykla-codziennosc-1d.blogspot.com/ :))
OdpowiedzUsuńfajnieeee. :3
OdpowiedzUsuńale mam wrażenie ,że się pomyliłaś . ;
"–Madzia ? Spytał." mhm . ?
czekam na kolejny .
Ojć faktycznie bo na początku miała byś Madzią jednak zmieniłam na Angelikę ;)
Usuń