wtorek, 3 lipca 2012

Rozdział II,,To nie tak , jak myślicie !''


Rano usłyszałam jakiś głos Nade mną stała mam.
–Wstawaj kochanie .-Uśmiechnęła się.
-Już mamo .-Odpowiedziałam zaspana .Mama wyszła  spojrzałam na telefon była już 9:00 co za 30 minut jedziemy! Wpadłam w panikę spojrzałam przez okno było trochę  pochmurnie . wzięłam szybko prysznic ubrałam to 
Angelika( Liam) 
  uczesałam niedbałego koczka , do torby wrzuciłam mp4, książkę , chusteczki, tablet  itp telefon schowałam do  kieszeni spodni   i zbiegłam na dół chwyciłam kanapkę  oraz plastikowy kubek z kawą .
-Jedziemy !-Krzyknął tat.
-Okej !-Odkrzyknęłam  chwyciłam torbę i szłam do samochodu Jechaliśmy już jakieś 30  minut , rodzice rozmawiali , podjechaliśmy pod dom Domi . Dominika wsiadła do samochodu przywitała się  z moimi rodzicami , ze mną i z naszym kierowcą  .Przegadałyśmy cała drogę .
-Jesteśmy na miejscu.-Powiedziała matka .
Wysiadłyśmy z samochodu tata zaniósł gdzieś walizki .Lecieliśmy prywatnym samolotem ojca więc było fajnie . Całą drogę przegadałam z przyjaciółką . Nagle zadzwonił telefon .Włączyłam głośno mówiący
-Słucham.-Powiedziałam.
-No hej to znów ja . –Odpowiedział mi Liam.
-Co tym razem panie Payne . –Powiedziałam przez śmiech .
-Chciałem zapytać kiedy będziecie Andziu.-Odpowiedział równie zabawnie chłopak .
-Taaaatoooo. –wydarłam się na cały samolot.
-O co chodzi córciu ? –Spytał.
-Liam pyta się kiedy będziemy.
-Powiedz mu że za jakąś godzinę.ale niech po nas nie wychodzą na lotnisko bo zaraz zbiegnie się  pełno paparazzich i nie dostaniemy się do domu !-powiedział.
-Liamku będziemy za godzinę  ale tata mówi że  nie  mamcie po nas wychodzić na lotnisko bo paparazzi itp .
-Okej to  do zobaczenia buziaczki  pa pa .
-no pa  pa .-Schowałam telefon do kieszeni .
-O boże , O boże  O bożee! -Krzyczała Domcia.
-Co ci jest ?nie drzyj się  kochana .-Zaśmiałam się
-Co mi jest ? ty sie pytasz co mi jest ?! Liam Payne mówi do ciebie Andziu , buziaczki a ty nic zero reakcji !
- Dominika oddychaj , To mój przyjaciel tak jak reszta 1D przyjaźnię się z nimi prawie od początku istnienia ich zespołu . –Uśmiechnęłam się .
-Och fajnie masz .-powiedziała lekko smutna .
-Helloł !Dziewczyno będziesz mieszkała razem z nimi w tym samym domu na pewno się zaprzyjaźnicie-Przypomniałam jej bo najwyraźniej jeszcze to do niej nie dotarło .
-Aaaa !-Zaczęła krzyczeć –Masz racje omg ! Kocham cię Angi !.-Wydarła się na całe gardło .
-No już  już uspokój się . –powiedziałam i przytuliłam ją .
Nim się obejrzałyśmy już lądowaliśmy . 
Nasze walizki były  w wielkiej limuzynie . Domi popatrzyła na nią i rozdziawiła buzię. Na mnie nie robiła wrażenia ta limuzyna ponieważ ojciec nie raz nimi jeździł ja również . Moja przyjaciółka nie należy do najbogatszych ale dla mnie to nie jest ważne. ważne  że kochamy się jak siostry . W limuzynie   Dominika siedziała i patrzyła przed siebie nie wierząc gdzie jest . Ja  rozmawiałam z tatą . Po chwili  kierowca powiedział że jesteśmy  na miejscu .Posłałam uśmiech do Dominiki.
-To już !-Krzyknęła.
-Tak . –Odpowiedziałam
Przez okno widziałam  że chłopcy stoją  już przed domem pierwsza wybiegłam z samochodu .
-Jak ja się za wami stęskniłam !-Krzyczałam.
-Cześć Liamku ,Witaj marchewkowy potworku , Hej żarłoku ,JOŁ Dj Malik , Siemka Loczek .-Przywitałam każdego z osobna i  pocałowałam w policzek .
-Hej mała. -Krzyknęli chórkiem popatrzyli się na siebie , po chwili rzucili się na mnie i zaczęli mnie łaskotać . Wstałam z ziemi.
-Domi chodź tu !-Krzyknęłam.
-Boje się-Odpowiedziała mi.
Podeszłam do Hazzy i szepnęłam mu na ucho –Wiesz co masz robić.-Po czym chłopak kiwnął głową potwierdzająco a ja puściłam mu oczko . Hazza podszedł  do Dominiki złapał ją podniósł do góry i przyniósł do nas .
-Dominiko ten uroczy loczek który cię tu przyniósł to Harry.Ten  pan w pięknej fryzurze to Zayn. Ten żarłok z paczką  żelek to Niall .Ten uroczy  chłopak z którym gadałam przez telefon w samolocie to Liam ,o oto  Marchewkowy potwór Louis . -Chłopacy pokiwali do niej i kolejno każdy pocałował ją  w policzek.Donia nie miała okazji ich poznać .
-J-ja bo-ż-że jes-te-m Dom-inika . –wyjąkała moja bff.
Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
-Nie wstydź się  ich  kochana to fajni wariaci .-Mówiłam do niej czochrając piękne loczki Harrego . Dziewczyna uśmiechnęła się  i  otrząsnęła . Chłopcy przywitali się  z moimi rodzicami .
-Dziewczynki wasze pokoje pokażą wam chłopcy a my idziemy do naszego domu , jest tam –Wskazał palcem na wille. – Muszę coś  załatwić mama również   , bądźcie  grzeczne. –powiedział i poszedł wraz z mamą  w kierunku ich chaty.
Chłopcy zabrali nas do naszych pokoi były mega Domi nie mogła uwierzyć w to co widzi , wielki dom .
-Liam a czy macie coś do jedzenia czy  nasz żarłoczny Niall już wszystko zjadł ? –Spytałam z wielkim bananem na ustach .
-Mamy tam jest lodówka . Pokazał palcem na nią i uśmiechnął się do mnie.
-Zrobię naleśniki ,Domi pomożesz m i ? –Uśmiechałam się .
-Jasne . –Zjedliśmy  naleśniki pozmywałam naczynia , chłopcy oglądali film  razem z Dominika .A ja czytałam książkę  w kuchni . Kuchnia była połączona z jadalnią i było widać  przez to salon . Hazza podszedł do mnie i uśmiechnął się .
-Wiesz że Liam cały czas o tobie gadał  , cieszył się jak dziecko że się do nas wprowadzasz .Zauważyłem że nasz Daddy chyba coś do ciebie czuje . Musieliśmy  mu zabrać telefon bo chciał dzwonić  do ciebie co pięć  minut kiedy będziecie .
-Ja Liamowi haha –wybuchnęłam śmiechem- Li może mieć każdą , po za tym tylko się przyjaźnimy .-dodałam .Zastanawiałam się na słowami Loczka że co ?że  Liam coś do mnie czuje ja do niego chyba czuje  coś więcej ale nic nie mówiłam .
-No widzisz a jednak . Nie chcesz to nie wierz Andziu ale on serio coś  do ciebie czuje .
-Okey Hazzuś jest już  00:30 idę  spać dobranoc .-pocałowałam loczka w policzek .
-Okey . –przytulił mnie .
Podeszłam do każdego po kolei i  powiedziałam mu dobrano oraz  pocałowałam w policzek, Przy Liamie , gdy go całowałam coś poczułam  coś w brzuchu zresztą za każdym razem gdy go przytulałam czy coś  albo po prostu rozmawiałam z nim  , czułam się inaczej .
-Dobranoc odpowiedzieli mi chórkiem .
-Dobranoc księżniczko .-szepnął mi na ucho Payne i puścił mi oczko .
Szłam do swojego pokoju i myślałam nad  tym co czuję  do niego jednak po chwili przestałam o tym myśleć przecież  nie mogę   się tym zadręczać powinnam się  cieszyć z nowego domu .  Weszłam do pokoju  przy ścianie naprzeciwko drzwi stała ogromne dwuosobowe  łóżko . Na jednej ścianie były drzwi jedne do łazienki jedne do garderoby  w garderobie była  już masa nowych ciuchów , butów , torebek itp .  Na przeciwko ściany z drzwiami  była ściana na której   z postrzegłam  ogromne   okno z  wyjściem na balkon . pokój była na piętrze  , wzięłam  prysznic przebrałam się  w tą piżamę.
 Piżama angi
  Rzuciłam na łóżko  i momentalnie zasnęłam .Obudziła mnie burza strasznie boje się burzy . Spojrzałam na telefon na wyświetlaczu  widniała godzina 3:00 wszyscy już spali wbiegłam do przedpokoju próbowałam przypomnieć sobie który pokój był Liama, no tak przecież   każdy ma tabliczkę na  drzwiach , odnalazłam wielki napis Liam . Weszłam do pokoju było ciemno zaczęłam budzić  Payne.
-Liam ,Liam !-Krzyczałam stojąc na środku pokoju .Chłopak zerwał się z łóżka i podbiegł do mnie.
–Andzia ? Spytał.
-Tak bo jest burza a ja się  boje mogę spać  z tobą ? –Spytałam .
-Jasne ze możesz. –Dostrzegłam że się  uśmiechnął.
Nagle zauważyłam błysk i mocny grzmot pisnęłam tylko i tak jak staliśmy wtuliłam się w Liama .
-Przepraszam Liam , przestraszyłam się . –Powiedziałam spuszczając głowę na dół .
-Nic się nie stało chodź  się położyć .-Powiedział Payne . Położyłam się w łóżku  obok niego przytulił mnie  ,nie wiem nawet kiedy zasnęłam . 

 Rano poczułam ,że ktoś głaszcze mnie po głowie, otworzyłam oczy zobaczyłam Liama stojącego nade mną  w samych bokserkach.
-Wstałaś, właśnie miałem cię obudzić.-Powiedział chłopak. Posłałam mu uśmiech .
-Dzień dobry .-Przywitałam się z nim . Ale widziałam że miał smutną  minę .
–Coś się stało ? –Spojrzałam mu w oczy ,spuścił głowę  na dół .
-Bo rano wparował tu Zayn i ... szybko zbiegł na dół ja za nim a on zaczął śmiać się  i krzyczeć  na cały salon Liam spał  z Angeliką !.
-Ale .... ale przecież tak nie było !-Czułam jak łzy zaczęły napływać mi do oczu a za chwilę  spływały po moich policzkach .
-Nie płacz Andziu . –Objął mnie ramieniem i otarł łzy .Bez słowa wybiegłam z jego pokoju
 pobiegłam do swojego wzięłam prysznic uczesałam koka i ubrałam tocookie monster Bałam się ale zeszłam na do kuchni Liam zaraz za mną . Chłopcy siedzieli wszyscy przy stole nagle Zayn wybuchnął śmiechem . Li posłał mu zabójcze spojrzenie .
-Co was tak bawi ?y-Spytał Liam . Kiedy ja przygotowywałam sobie śniadanie. 
-Bo spałeś  z Angelika.-Wszyscy prócz Domi wybuchnęli śmiechem . Kubek wypadł mi z ręki i rozbił się . Czułam że łzy lecą mi po policzku .
- Zamknij sie Zayn !Nie spałam z nim !Bałam się burzy i poszłam do Liama !-Rozpłakałam się totalnie i pobiegłam na górę  . Wszyscy umilkli. Liam pokręcił głową  i pobiegł za mną .
-Angi przepraszam ! –Powiedział Niall , Louis i Harry . Zayn nadal się śmiał .
-Każda wymówka jest dobra!  .-Krzyknął za mą .
Wbiegłam do pokoju rzuciłam się na łóżko .
-Liam przepraszam to moja wina teraz będą myśleli że z tobą spałam przepraszam . –Mówiłam dławiąc się łzami .
-W dupie mam to co sobie pomyślą !-Krzyknął i pocałował mnie w czoło . Zeszliśmy razem do salonu .Liam wziął chłopaków i Dominikę na stronę  a ja sprzątałam rozbity kubek .
-Przepraszamy . –Powiedzieli wszyscy zebrani .
-I ja też sory ale to tak wyglądało .-Dodał Zayn.
-Okey ale następnym razem zapytajcie zanim rzucicie oskarżenie dobra ? – Uśmiechnęłam się do nich
-No chodźcie tu głuptasy.-Powiedziałam i przytuliłam wszystkich .
Przesiedzieliśmy  cały dzień w salonie oglądając filmy . Niall jadł wszystko co znalazł w kuchni Domcia   Zayn i  Louis o czymś gadali . Hazza oglądał a Liam cały czas patrzył na mnie jak tylko odwracałam się w jego stronę on udawał że ogląda tv. Wybuchnęłam śmiechem .
-Co cie tak bawi ?-Spytał zdziwiony Liam.
-Przecież widzę że się na mnie gapisz i wy też co jest ? –Mówiłam przez śmiech .
-Bo masz cała buzie w czekoladzie. –Powiedział Lou a po chwili wszyscy brechtaliśmy się jak porąbani . Siedziałam na kanapie Liam stanął nade mną i wytarł mi twarz w pewnym momencie Niall popchnął go i Li wylądował na mnie . Wyglądało to komicznie zaczęłam się śmiać a Liam zarumienił się .
-Horan nie żyjesz !-Krzyknął  i zaczął gonić Nialla po całym domu .
****************************************************
 Jak się podoba ? Bardzo zależy mi na waszej opinii : ) wiec komentujcie ;)

4 komentarze:

  1. Nie ma to jak pomysłowość Andzi <3
    Zapraszam do mnie xx : http://wait-for-your-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie piszesz.:)) czekam na następny rozdział:D jeżeli masz ochotę wpadnij http://niezwykla-codziennosc-1d.blogspot.com/ :))

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnieeee. :3
    ale mam wrażenie ,że się pomyliłaś . ;
    "–Madzia ? Spytał." mhm . ?
    czekam na kolejny .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojć faktycznie bo na początku miała byś Madzią jednak zmieniłam na Angelikę ;)

      Usuń