Weszliśmy do domu to co zobaczyłam w salonie przeraziło mnie totalnie...Stało tam kilka walizek i kartonów widziałam co to znaczy chwilę potem zobaczyłam Liam'a wchodzącego do pomieszczenia wziął w ręce karton i szedł z nim w stronę drzwi ominął mnie ze łzami w oczach , próbował być twardy-nie wyszło mu.
Stałam jak wryta po chwili krzyczałam do niego ,żeby został nie słuchał mnie.
-Liam do cholery nie bądź dzieckiem ! Nie chodzi Ci na pewno o te pieprzone prochy !-Wykrzyczałam zdenerwowana.
-Bo to do cholery nie jest twoja wina ! Te prochy to był pretekst ! Zdradziłem Cię rozumiesz !? Zdradziłem! To ... to był tylko jeden raz , ale mimo tego chciałem zrzucić winę na Ciebie , na prochy żebyś się nie dowiedziała nie chciałem niszczyć waszej przyjaźni ! -Płakał , płakał jak mały chłopczyk i krzyczał te słowa które raniły bardziej od ... od wszystkiego! Wsłuchiwałam się w każde słowo .
-Jak to waszej przyjaźni ?-Spytałam łamiącym się głosem . Przejęzyczył się ? Czy może ... bałam się tego,co zaraz usłyszę.
-Twojej i Dominiki ...-Wyszeptał Cicho. Nie mogłam uwierzyć.
-Zdradziłeś mnie z Dominiką ?! Z moją najlepszą przyjaciółką ! Nie no kurwa nie wierze !- Patrzyłam na jego rozpacz był całkiem załamany ,ale ja bardziej. Przecież to on mnie zdradził !
-Przepraszam.-Wyszeptał łapiąc mnie za rękę , popatrzył mi głęboko w oczy -Kocham tylko Ciebie , nie wiem dlaczego to zrobiłem .Przepraszam skarbie ja nie chciałem naprawde nie wiem dlaczego to zrobiłem .-Dodał dławiąc się łzami.Stałam tak patrząc na niego , za bardzo go kochałam .Wiem ,że to co zrobił było nie do wybaczenia ,ale ja .Ja potrafiłam mu wybaczyć przeprosił mnie przyznał się do błędu.Liam pocałował mnie w czoło i płacząc ruszył w stronę drzwi.
-Liam...-Wyszeptałam prawie niesłyszalnie, łapiąc go za ramię.Odwrócił się w moją stronę.
-Słucham?-Spojrzał na mnie z nadzieją.
-Wybaczam Ci ... -Znów powiedziałam niemalże niesłyszalnie. Uśmiechnęłam się do niego i pocałowałam go w policzek.
-Na prawdę ?!-Krzyknął uradowany. Spojrzałam na niego przygryzając wargę i kiwnęłam głową na tak. Złapał mnie i podniósł , skakał ze mną po całym pokoju.
-Wybaczyła Mi !-Krzyczał trzymając mnie w swoich ramionach i biegając po całym domu.
Kiedy już postawił mnie na ziemie poszłam do naszego pokoju a Liam wniósł kartony do sypialni. Leżalam na łóżku usłyszałam ,że ktoś wchodzi do środka myślałam ,że to Liam z kolejnym kartonem jednak w drzwiach ujrzałam ....
****************************
Krótki i chujowy no ale przepraszam nie mam weny :c
ahhaha zauważ że dodałaś go o 11:11 <3 :D
OdpowiedzUsuńuhuhuhuhuhh co do rozdziału to jak wszystkie czyli zarabisty :3
ja zabardzo nie ogarniam , bo oni chyba nie byli parą XD a teraz nagle są chyba XD dobra nie ważne , czekam na nastepne <3 szybciej dodawaj ;3
Haha bo ja to pojebałam troszeczkę ; / bo oni byli parą tylko nic nie mówili chłopakom. Emm więc sorki ale ja troche pojebałam : /
Usuń